Amisu - New Yorker

Windows dressing

W trakcie sesji piątkowej wyraźnie było widać mniejsze zainteresowaniem handlem, przynajmniej
trwające do ostatniej godziny sesji (weekend,na który wyjechało więcej inwestorów).

Ostatnia godzina sesji, to już prawdopodobnie ‘windows dressing‘, czyli wyciąganie na siłę
w górę wartości indeksów w celu poprawienia wyników funduszy inwestycyjnychna sam koniec
miesiąca.

Czy będzie miało to jakiś dalszy efekt? Uważam,
że to mało prawdopodobne. Już od czwartku na
rynku wyraźnie widać coraz to większe działania
strony podażowej, która jest w stanie w pewnych
chwilach gwałtownie obniżyć wartość indeksów.

Naszemu rynkowi sprzyjało również obniżanie się
wartości dolara, który dotarł do silnego oporu
związanego z umiejscowieniem luki bessy ze
środy tego tygodnia.

Co przyniesie nadchodzący tydzień? Może się
wydawać, iż osiągnięte już w czwartek 38,2%
poziomu odreagowania ostatnich spadków, to już
wszystko, na co rynek może się zdobyć w tak
krótkim czasie.

Dodatkowo znajdowanie się najważniejszych indeksów
na poziomie silnie opadającej średniej kroczącej
15-dniowej będzie działać, jako silny opór
podażowy.

Póki co należy więc założyć wariant (nie można
być na 100% pewnym wszystkiego), że rynek się
cofnie i utworzy formację zapowiadającą wzrosty
przynajmniej w średnim terminie. Taki wariant
pozwoli bezstresowo zająć pozycje na rynku.

ps. sesja piątkowa w USA też nie odbyła się
bez problemów. Obraz techniczny został nieco
polepszony tylko dzięki ostatniemu fixingowi.
Czy więc naciągane zakończenie sesji w USA
może być miarodajnym miernikiem optymizmu
inwestorów w Azji i w Europie już na najbliższej
sesji?

Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce: Inwestowanie