Inwestorzy
Rynki zewnętrzne dają wiele powodów do radości
inwestorom zagranicznym, jednak ten optymizm
nie do końca przekłada się na nasz rynek, ale
po kolei.
Sam dzisiejszy wzrost na WIG20 odbywał się już
raczej z wielkim trudem. W trakcie sesji bywały
momenty realizacji zysków, co bardzo szybko
przekładało się na zbicie wartości indeksu.
Niebywale dobra sesja na rynkach w Azji dawała
wiele optymizmu w serca naszych inwestorów,
co przełożyło się bezpośrednio na zdolność do
utrzymania okolic poziomu otwarcia.
W efekcie na wykresie WIG20 oraz WIG mamy świece
wisielce (podobne do doji). Świece te znajdują
się dodatkowo pod silnie opadającą średnią
kroczącą 15-dniową. Zakładam, że jeśli nawet
pojawi się dalszy optymizm na rynkach zewnętrznych,
już ze wzrostem nie może być łatwo.
Zwracam uwagę na dolara, który prawdopodobnie
wykonał szybką korektę ostatnich wzrostów
i ponownie zaczął się umacniać. Moim zdaniem
jest to znak tego, że inwestorzy zagraniczni
niechętnie odnoszą się do naszego rynku, poprzez
co pozbywają się naszej waluty. Obecny już wyższy
poziom cenowy kolejny raz staje się łupem
dla wyzbycia się papierów.
Uważam, że obecny 4-sesyjny już wzrost, który
powstał praktycznie bez żadnego przygotowania
technicznego, jedynie koryguje ostatnie bardzo
impulsywne spadki.
Taki impet jest nieprzewidywalny i może się
skończyć z sesji na sesję. Zakładam w dalszym
ciągu zejście indeksu po obecnym odreagowaniu
w okolice 1500 punktów (jeżeli indeks nie wybije
się ponad obecny poziom trwale), gdzie już
bez nerwów i z przygotowaniem uda się zająć
pozycje na rynku.
Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce: Pozostałe














