Fundusze akcyjne
Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo chciałbym napisać,
że sytuacja na naszym rynku się poprawia, a jutro,
dzięki dobrej sesji w USA, nasz rynek bardzo dynamicznie
odbije w górę.
Niestety na naszym rynku wciąż królują umorzenia jednostek
funduszy, które posiadają w swoim asortymencie akcje,
a proces wyprzedaży akcji dodatkowo wzmaga zagranica, która
również ucieka z naszego rynku.
Dzisiejsza sesja zakończyła się wręcz opłakanym wzrostem
indeksów (biorąc pod uwagę piątkową skalę spadku). Złe
wrażenie potęguje dodatkowo fakt, że Europa dzisiaj rosła
przecież często ponad 11% (!), a futures w USA przez całą
prawie sesję wskazywały na pięcioprocentowy wzrost. Co gorsza
- nie pomogły również notowania giełdy w USA, które z marszu
rosły ponad 5% (finisz ponad 10% na plusie).
Muszę napisać z całą świadomością, iż do czasu, aż fundusze
i zagranica nie wystrzelają się z akcji, nie ma praktycznie
szansy na naszym rynku na dynamiczny wzrost.
Kiedy to nastąpi, nie da się ocenić. Dzisiaj pojawiła się
już wycena funduszy akcyjnych po sesji z piątku. Jak sądzę,
spadki wyceny funduszy rzędzu 7-procent zaowocują dalszymi
umorzeniami (jutro ze względu na słaby dzisiejszy wzrost,
jakiejś poprawy nie będzie, więc zniechęcenie będzie trwać).
Obawiam się wejścia w rynek w tej chwili. Zaufanie inwestorów
zostało bardzo mocno nadwyrężone po sesji piątkowej. Jeśli
w międzyczasie pojawi się jakaś zła informacja…prawie
z pewnością wykorzystamy z nawiązką pojawiający się potencjał
spadku. Oby jednak sytuacja się wytonowała, ludzie skończyli
umarzać jednostki i oby znalazł się kapitał do zatrzymania
spadków na naszym rynku. Oby się nie okazało, że po silnym
otwarciu, reszta sesji upłynie pod znakiem obniżania wartości
indeksów.
ps. EBC ‘wygospodarował’ bilion euro dla zapewnienia
płynności bankom. Zastanawiam się nad logiką myślową inwestorów.
W obiegu w Europie jest nieco ponad 610 mld euro. Dodrukowano
bilion i dano bankom. Bilans musi się zgadzać, więc ten
bilion będzie musiał być spłacony. Na bilion w perspektywie
czasu zrzuci się ludność UE. Czy jeśli więc portfele europejczyków
będą dojone, to czy giełda powinna rosnąć? Czy ludzie rozumieją
w ogóle to, co się dzieje? Trudno to komentować. Inwestorzy
uważają, że to w porządku.
pps. mimo znacznych wzrostów w USA, hiperbola spadkowa nie
została jeszcze przełamana. Nie wiem, czy będę miał rację,
ale sytuacja jest bardzo podobna do zachowania indeksu
rosyjskiego. W pewnym momencie nastąpił duży skok, po tym
kilka sesji dystrybucji akcji i ponowny bęc. Czas pokaże,
co z tym fantem inwestorzy zrobią.
Przeczytaj artykuły o podobnej tematyce: Fundusze inwestycyjne, Giełda














